Posted tagged ‘The Rolling Stones’

Niezdziadziały Mick.

Wrzesień 26, 2010

Dzień dobry.

Właściwie to miało być o czymś innym, o morzu i o flądrach i o znowu singlu byciem, ale z lekka sobie zakpił zbieg okoliczności.

Od dłuższego czasu (długo zanim zaszłam w ciążę) ogarnia mnie przeraźliwy lęk, że razem z Big B ZDZIADZIEJEMY. Wiecie, on będzie nosił gumowe, rozwalone klapki, a ja narzucę na siebie w domu powyciągane dreszysko. Będziemy jęczeć do siebie albo rzucać jakieś ohydztwa pod nosem. Utyjemy. Stracimy zainteresowanie. Będziemy zajadać pizzę na Krupówkach i kupować tandetne ciupagi naszym marudnym, rozkapryszonym i zaślinionym dzieciom. Na pewno widzieliście takie pary.

Masakra, co?

I szukam dowodów, że niekoniecznie trzeba zdziadzieć. I nawet mam takie pod nosem, w naszych rodzinach i to w dodatku nie jakieś wyjątki.

Ale… i tak się boję, że zdziadziejemy.

Chyba aż do dziś.

Pisałam coś na bloga na moim nieinternetowym komputerze, ale zgłodniałam, więc wzięłam kurczę gotowane, a żeby nie nudzić się zbytnio załączyłam sobie Bridges to Babylon Tour Rolling Stonesów. Wskoczyło na Out of Control i kiedy zobaczyłam Micka moją twarz rozjaśnił uśmiech.

On, rocznik czterdziesty trzeci (wówczas pięćdziesiąt pięć lat), siedmioro dzieci i cztery żony, a życie – jak sądzę – pod wieloma względami cięższe od mojego i proszę! On nie zdziadział!

Ja w ogóle ich uwielbiam – byłam na tym koncercie w Polsce (w 1998 roku…) i to było coś niezapomnianego. Nie chodzi wcale o imponującą oprawę, ale o samych Stonesów, legendę rocka, która po kilkudziesięciu latach wciąż grała z tą samą werwą i żywiołością; o grupę, która nie boi się zacząć koncertu od swojego największego hitu.

I tak, to było imponujące show, ale nie przeszkadzało Stonesom bawić się tym występem, imprezować momentami i czerpać z niego radość, która udzielała się wszystkim oglądającym. To był świetny koncert i świetna zabawa.

A jeszcze dziś Mick tak podniósł mnie na duchu 🙂 Tak więc uwaga, na starość będę jak Mick Jagger (a Big B  jak Keith Richards?! 😉 ). Nie zdziadzieję 🙂

pikfe

Reklamy