Posted tagged ‘Anagallis arvensis’

Chwast na wtorek (1).

6 lipca, 2010

Dzień dobry.

Na Wsi jest pełno chwastów, które tworzą czasem prawdziwe gąszcze. Wyrosną wszędzie, tylko chwilowo poddając się koszeniu, opryskom, suszy czy piachom.

Z rabaty muszę je wypielać; z sadu pozbywamy się ich pryskając. I tu, i tam – nie są na miejscu (ja wiem, że one w zasadzie są na miejscu, a my z naszym sadem nie, ale nie moglibyśmy wszyscy tak tych chwastów hołubić, bo by nas przerosły).

Prawda jest jednak taka, że nawet chwasty potrafią być bardzo piękne. Do tych znanych i ładnych – jak chaber czy mak polny – przywykliśmy. Tych uciążliwych – jak mniszek lekarski – nadal nie cierpimy, mimo ich niewątpliwej urody ( i tak zawsze widzimy, oczami wyobraźni, półmetrowy korzeń). Ale są i takie troszkę mniej znane, a bardzo urokliwe.

Tak długo, jak wystarczy mi zdjęć, co wtorek jeden chwast na tym blogu znajdzie swoją grządkę.

Dziś kurzyślad polny (Anagallis arvensis), którego znalazłam krótko po koszeniu naszego podwórka za domem.

Rano jego kwiaty są zwinięte.

Wyglądają trochę, jak zwinięte tulipany. Albo róże.

Przy słonecznej pogodzie kurzyślad rozwija kwiatki, mrugając na czerwono z trawnika.

Informacji szukałam w  Przewodniku do rozpoznawania roślin i zwierząt na wycieczce wydawnictwa Multico (nie znalazłam) oraz z zasobów Internetu: z Wikipedii oraz z bardzo użytecznego Atlasu roślin.

pikfe