Archive for the ‘Losowanie’ category

Wietrzenie regałów (1).

Kwiecień 29, 2011

Dzień dobry.

Jeśli ktoś z Czytelników sądzi, że nie piszę, ponieważ Tygrysek jest już na świecie, to jednak się myli. Tygrysek nadal jest w brzuchu, ciąża donoszona, leki odstawione  – i nic. Czekamy, pewnie się doczekamy.

Mamy już bibliotekę – ostatnio właśnie przyjechała ekipa i zabudowała nam pół korytarza. Sądziłam, że zanim ją zapełnimy upłyną lata świetle, ale myliłam się. Ledwo się mieścimy, więc należy się podzielić i sprawić, żeby inni również mieli problemy z panoszącymi się książkami.

W środę (o ile nic nie… wypadnie) losowanie. Standardowo, wpisujcie się w komentarzach, można nawet na dwa zestawy.

Zestaw pierwszy:

Noblista Hemingway opisuje swoje afrykańskie polowania, a Peter Beard, zafascynowany osobą Karen Blixen, Afrykę fotografuje.

Zestaw drugi:

Ani Lema, ani Bagińskiego przedstawiać nie trzeba.

Szczęścia życzę, o ile ktoś będzie miał ochotę 🙂

pikfe

And the blender goes to…

Luty 4, 2011

(Dzień dobry.

Jako, że nie mam ani losujących dzieci ani losujących maszyn, trzeba uwierzyć mi na słowo. Sorry.)

Dosia!

Gratuluję 🙂 Maila poproszę.

I nagroda pocieszenia: Hordubal, jeśli życzysz sobie kupony, także proszę o maila z danymi.

Jak wiecie, w tym losowaniu brały udział tylko dwie osoby, i na tę okoliczność Dosia zapytała się mnie w komentarzach, czy żałuję, że mój blog nie jest poczytny.

Jak już napisałam, owszem, żałowałam, na początku, kiedy jeszcze byłam na Onecie. Teraz nie żałuję i mogłabym nawet napisać, że całkowicie mi to zwisa, ale tak nie jest.

Ja bym nawet nie chciała, żeby był bardziej poczytny.

Big B ma pewną sieciową aktywność, gdzie styka się z większą ilością internautów niż ja.

I dostał takiego maila, przedstawiam całą treść (uwaga, brzydkie wyrazy):

„huj ci w dupe kutafonie jebany bez szkoły pederasto pierdolony pedale bez szkoły”

(swoją drogą, jakie to kulturalne społeczeństwo, bycie bez szkoły to inwektywa!)

Pewnie spotkałoby to mnie prędzej. Czy później.

W związku z tym nie wiem, czy chciałabym się spotykać z większą ilością internautów.

Chyba podziękuję.

Kilkadziesiąt wejść dziennie całkowicie mi wystarczy 🙂

pikfe

 

Losowanie!

Styczeń 28, 2011

Dzień dobry.

U mnie też będzie losowanie, które – jak się zaraz okaże – będzie wyglądało na sponsorowane, ale wcale takie nie jest. Cały wpis wynika z mojej własnej chęci i nie czerpię z tego żadnych korzyści, poza własną przyjemnością obdarowania kogoś 🙂

Jakiś czas temu uzupełniłam w sklepie Duka ankietę – dostałam za swoje dane chyba pięć dych, w rabacie naturalnie. Niby niezbyt dużo, ale piechotą nie chodzi. Później przysłano mi list, że zostałam wytypowana do dalszego etapu konkursu, dostałam kupon rabatowy na 50% do Duki i siekacz do przypraw, który miał zostać wykorzystany w fotograficznej aranżacji stołu, razem z paroma rzeczami kupionymi w Duce.

Bez wielkich nadziei wzięłam udział w konkursie i ku mojemu zdziwieniu zostałam wyróżniona. Efekty możecie zobaczyć tu.

Dostałam kartę podarunkową i kupony zniżkowe na 20%.

I cała akcja ciągnie się – w dodatku całkiem miło – dalej. Duka wydała album z wszystkimi aranżacjami, otrzymali go wszyscy uczestnicy. Za każde trzy użyte kupony (kwota nie jest brana pod uwagę) dostajemy prezenty: przykładowo nóż do chleba, którego nie miałam i który jest naprawdę dobry.

Za kwotę wydaną w bonach uczestnicy otrzymują prezenty, o czym nawet nie wiedziałam – dopóki nie otrzymałam prezentów! Jednym z nich jest blender Duka El Tornado.

Blender

Zdjęcie pochodzi ze strony DukaPolska

Ponieważ mam już blender, to właśnie on zostaje nagrodą w pierwszym losowaniu na moim blogu. Aby wziąć w nim udział wystarczy zamieścić w komentarzu przepis na coś, co można w blenderze przygotować. Nie musi być inwencji własnej, ale w takim przypadku koniecznie podajcie źródło.

Losowanie za tydzień w piątek, tak więc czasu jest dużo.

W ramach nagród pocieszenia pięć razy po pięć rabatowych kuponów do Duki (przypominam – rabat 20%), wpiszcie w komentarzu „np” (czyli nagroda pocieszania), jeżeli chcecie wziąć udział także w jej losowaniu. Nie wiem, czy aż tyle osób czyta tego blogu i potrzebuje kart do Duki lub blendera, ale i tak będzie miło 🙂

Uważam, że akcja Duki – choć w sumie dość wąsko zakrojona – jest całkiem w porządku, a uczestnicy naprawdę mogą czuć się dopieszczeni. Dlatego o tym piszę, dlatego jest losowanie. Bo fajnie, bo miło, bo można zrobić małą akcję marketingową bez narzucania i głupkowatych reklam, zaangażować w to ludzi, zmuszając ich chociaż do minimum twórczej inwencji. I to wszystko naprawdę bez sponsoringu.

I tak dziś, ja dopieszczam Was losowaniem.

pikfe

Całej akcji patronuje blog – EdukatorStylu.