Portret 4. Arkadia LOVE.

Dzień dobry.

 

Arkadia LOVE zaczyna się tutaj.

https://pikfe.wordpress.com/2010/04/28/byc-gdzies-indziej-z-pewnym-hobbitem/

***

(…) Oprócz nich spotykamy jednak także inny rodzaj gier, takie mianowicie, które oparte są na dążeniu do stworzenia jak najintensywniejszej diegezy. Nie musi to być wcale zbieżne z symulacją, czyli wiernym odwzorowaniem bodźców (jak w systemach imersyjnych). Czasem wrażenie obcowania z kompletnym światem osiąga się sposobami bardziej ascetycznymi. (…)

Dotyczy to szczególnie takich przypadków, gdy powołanie świata odbywa się za pomocą środków wyłącznie językowych. Tak właśnie dzieje się w „wieloosobowych lochach”, czyli MUD-ach. (…) Pavel Curtis stwierdza dobitnie: MUD nie jest zorientowany na cel; nie ma rozpoczęcia, ani zakończenia, nie ma w nim „rezultatu”, ani też pojęć „wygranej” czy „zwycięstwa”. Mówiąc krótko, mimo iż użytkowników MUD-ów nazywa się potocznie graczami, MUD wcale grą nie jest.

Chociaż w popularnym rozumieniu rzeczywistość wirtualna to mnóstwo elektronicznych kasków i cyberrękawic (..) [MUD-y] są dokładnie tym samym, tyle, że obrazy nie są generowane przez komputer, ale tworzone w wyobraźni graczy.

***

I listy.

PicsArt_2015-03-30 20_25_25

Listy są niesamowite, mają w sobie coś z rozmowy na czacie, są żywe, barwne, dygresyjne. Przez lata nie straciły nic ze swojej świeżości. Są trochę jak obraz impresjonisty – obrazek chwili, tej, bardzo konkretnej, odczuwalnej, bliskiej skórze, a jednak pozbawionej jeszcze głębszej perspektywy, niosącej niesprecyzowaną treść.

Są o nim, ale tak bardzo pisane z myślą o odbiorcy, że ma się wrażenie uczestniczenia w rozmowie, że chce się odpowiadać. Protestować, zaprzeczać, kiwać z uznaniem głową.

Są plastyczne, wiodą od szczegółu do ogółu, ozdobione czasem rysunkiem, chaotyczne graficznie. Czasem pisane ołówkiem, czasem długopisem, zawsze na gładkim papierze.

Litery drukowane mieszają się z pisanymi, duże z tymi tycimi, odnośniki, strzałki, malutkie odstępy i wielkie akapity albo wielkie odstępy, malutkie akapity. Albo jedno i drugie. Jak mapa, rysunek, taka dodatkowa treść.

To listy pełne zwyczajnego, codziennego życia; listy pisane w wolnej chwili, o najdziwniejszych godzinach; listy dzielenia się emocjami, doznaniami, nastrojami.

Listy pytań, nadziei, przyszłości i teraźniejszości.

Pisane o wszystkim, także o tym, co najważniejsze; i o niczym, o tych wszystkich bzdurach, z których składa się nasze życie.

Listy – dialogi, nigdy wcześniej, ani nigdy później takich nie dostałam. To były listy pisane do mnie. Tak po prostu i aż tak mocno.

***

Nigdy nie pozwolił mi wypełnić się marzeniami.

Bo choć nigdy go nie było, to dzięki godzinom spędzonym w Arkadii, potem na gg, jeszcze potem w listach, cały czas przypominał o sobie takim, jakim był, a nie takim, jakim pragnęłabym go widzieć.

I jednocześnie, to jemu najbliżej byłoby do Tego Wyśnionego, tego, o którym marzyłam jako nastolatka – to on wysyłał kwiaty pocztą kwiatową; to on potrafił przejechać kilkaset kilometrów, żeby mnie zaskoczyć; to on sprowadził mi książkę z za granicy, bo wiedział, że jej potrzebuję, a nie mam ani środków, ani możliwości. To on pisał listy myśląc o mnie.

Tylko ja nie byłam wtedy zbyt rozumna.

Nigdy go nie poznałam.

I żałuję.

pikfe

Cytaty kursywą pochodzą z książki Piotra Sitarskiego Rozmowa z cyfrowym cieniem. Model komunikacyjny rzeczywistości wirtualnej, RABID 2002, strony 27 – 33.

Reklamy
Explore posts in the same categories: Portrety, Przemyślenia, Stary kufer

One Comment w dniu “Portret 4. Arkadia LOVE.”

  1. olinusprime Says:

    Kurczę, a ja go poznałam. I tak sobie myśle, że to jednak niesprawiedliwe, że to nie byłaś Ty.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: