Portret 2.

Dzień dobry.

Przybrudzony pustak to jedyne słowa, jakie przychodzą mi do głowy, żeby go opisać. Może nie warto tu rozwodzić się nad nielicznymi i wątpliwymi zaletami tego człowieka jako mojego życiowego partnera. Szczęśliwie nigdy nim nie został, a sam miał jednak na tyle rozumu (i proszę, zaleta!), żeby się mną nie interesować w najmniejszym nawet stopniu.

Nie. Nie. Nie.

Nie miał ze mną nic wspólnego, nawet nie był w moim typie, a uczucia rodziły się powoli i w bólach, tylko po to, aby czmychnąć całkowicie zapomniane po zapoznaniu bohatera z Portretu1.

To jeden z tych mężczyzn, do których nigdy nie wracam myślami.

Wypełniacze nastoletniej próżni, nieudane eksperymenty, emocjonalne poligony.

Pustak był mi osobą obcą całkowicie, nie wiedziałam o nim kompletnie nic, poza faktem, że zwykle po piątkowych i sobotnich dichotekach był tak skacowany, że ledwo trzymał się na nogach. Nie wiem, czy znalazłby się choć jeden temat do rozmowy.

I ja wtedy zdawałam sobie z tego sprawę.

Nie próbowałam udać się w tajemnicy do budynku przypominającego oborę, w którym co weekend zbierał się kwiat okolicznej młodzieży i w okolicznych krzakach eksperymentował na wiele sposobów.

Nie próbowałam spotkać Pustaka gdzieś poza miejscem jego zamieszkania, tak niby przypadkiem, choć przynajmniej teoretycznie mogłabym próbować.

Nie próbowałam niczego.

On po prostu był, wypełniał tymczasowo lukę rycerza na białym koniu.

Rzadko widywany (oczekiwanie!) stanowił idealny obiekt westchnień – zero kontaktu, maksimum wyobraźni. Zero rozczarowań, bo zero prawdziwego człowieka.

Wymysł, w dodatku zupełnie nieprzystający do rzeczywistości.

Nie on jeden.

pikfe

Reklamy
Explore posts in the same categories: Portrety, Przemyślenia

3 Komentarze w dniu “Portret 2.”

  1. sybiraczka Says:

    Tego to nie kojarzę…:/


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: