Nawóz.

Dzień dobry.

Odwiedził nas przedstawiciel firmy handlującej nawozami, bardzo miły człowiek. Yodzie udało się przywitać, ale Stasiuk trochę się bała.

Usiadłyśmy tak, żeby pan nas nie widział (a my jego), więc Stasiuk natychmiast zaczęła gałganić.

Mówię więc do niej żartobliwie, żeby się uspokoiła, bo jak będzie taka niegrzeczna, to pan zabierze ją ze sobą.

– I zrobi z ciebie nawóz! – dorzuca radośnie Yoda.

pikfe

Reklamy
Explore posts in the same categories: Wesołkowatość

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: