Skrzynka Pandory.

Dzień dobry.
Mam taki kufer, gdzie trzymam różne stare szpargały. Listy lekcyjne z podstawówki, wiekowe notesy z emfatycznymi wpisami z wczesnej młodości, setki kartek z młodzieńczymi opowiadaniami spod znaku eskejpizmu (nie, nie, nie eskapizmu; eskejpizmu właśnie, to taki eskapizm w wersji hardcore), pamiętniki i pudła z rzeczami, które kiedyś miały znaczenie.

Ostatnio znów zaczęłam tam zaglądać, nie wiem, czy potrzebnie, jestem bowiem wrażliwa na wszelkie przejawy mijającego czasu.

Pierwszy raz przejrzałam swój pamiętnik (z 2000 roku) bez palących rumieńców wstydu. Jasne, że żenada, nuda i naiwność, ale to przecież… młodość. Intensywność doznań i emocji jest zatrważająca, momentami wręcz męcząca, bo mój nieco już starszy układ nerwowy niektóre momenty z trudem wytrzymuje. I muszę sobie robić przerwy w lekturze, pierwszy raz nie dlatego, że zapadam się ze wstydu pod ziemię. To po prostu diablo mocna rzecz.

Tylko płaska.
Może z wiekiem zmniejsza się intensywność, za to znacząco powiększa się głębia i wielowymiarowość życia, całe to bogactwo niuansów, czasem piękne, czasem przerażające, które we wczesnej młodości bardziej niż ocean przypomina płyciutką kałużę.

PicsArt_2014-08-21 19_33_07

Pouczające doświadczenie, choć po przeczytaniu grafomańskiego opowiadania z młodości znalazłam się na skraju załamania nerwowego.

Bo wiecie, co jeszcze ma młodość? Ta wczesna młodość, ta przedmaturalna, ta smarkatność wręcz?

POTENCJALNOŚĆ.

A jej z wiekiem coraz mniej.

    pikfe
Reklamy
Explore posts in the same categories: Przemyślenia, Stary kufer

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: