Miłość.

Dzień dobry.

Napisałam kiedyś, że miłość do pierwszego dziecka jest jak tsunami, które porywa z brzegu.

Miłość do drugiego jest inna. Nie lepsza, nie gorsza, inna. Jak zanurzenie się w ogromnej, spokojnej rzece.

Miłość do pierwszego jest jak nieznany ląd, do drugiego jak bezpieczna przystań.

Pierwsza jak nowy kochanek, druga to stary przyjaciel.

Jak porywisty wiatr na górskiej przełęczy i łagodna bryza o zachodzie słońca.

Jak wyjście w pustkę burzowej nocy i jak odnalezienie schronienia.

Jak zachłyśniecie się i jak spokojny oddech śpiącego niemowlęcia.

Jak zakochanie się i jak pełnia szczęścia.

pikfe

Reklamy
Explore posts in the same categories: Przemyślenia, Stasiuk, Yoda

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: