Offline.

Dzień dobry.

Powoli szykujemy pokój dla Yody i zaczęliśmy od wyniesienia stamtąd jednego z naszych komputerów – zostaliśmy z jednym stacjonarnym. Nie jest tak strasznie. Bywa, że loguję się dopiero wieczorem, bo wcześniej jakoś mnie nie ciągnie.

W trzecim tygodniu lipca wyjechałam z Yodą do jej pradziadków, a moich dziadków. Internetu tam nie ma, zabrałam komputerek i modem i… nawet nie sprawdziłam, jak tam działa.

To nie jest tak, że nie mam co napisać – z zapasem lektur, Yodą, Ziarenkiem w brzuchu, kotami, wsią i ciągle czymś nowym w kuchni zawsze mam. Tylko jakoś nie mam potrzeby albo czasu albo chęci.

Chyba przełączam się na jakiś czas w tryb offline.

(które to stwierdzenie pewnie zaraz przełączy mnie z powrotem na linię).

pikfe

 

Reklamy
Explore posts in the same categories: Pitu - Pitu

2 komentarze w dniu “Offline.”

  1. Lucy Says:

    jak mnie denerwuje to twoje offline

  2. poprostuzycie Says:

    🙂 a Ja myślałam, że z tym uczuciem jestem sama 🙂 jednak się wraca czasami do pisania 🙂 Pozdrawiam 🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: