Jeśli to wrzesień, jesteśmy we Francji (13).

Dzień dobry.

Uwielbiam kalendarzyki Olinusa 🙂

„wyruszyłyśmy po śniadaniu w stronę wybrzeża. Po drodze kupiłyśmy fajni i wpadłyśmy w manie kupowania win. Kupiłyśmy chyba 7 butelek. Kupowałyśmy w takich małych, domowych winiarniach.
SUPER.
Na dłużej zatrzymałyśmy się w miasteczku Quinson. W końcu dojechałyśmy na wybrzeże. Było ładniej niż w Stes, ale bez przesady. Brzydka plaża. Miasto La Londe chyba.
W domu byłyśmy ok. 20, wcześniej jeszcze w markecie.
Myju-myju, papierosek, listy i spanie”.

Trasa nasza jak zwykle długa – bagatela 160 kilometrów w jedną stronę. Co za szczęście, że mamy Bolida!

Widoki – piękne.

Chyba nie dziwi, że uwielbiałyśmy jeździć – zwłaszcza, że na tych dość podrzędnych drogach, które wybierałyśmy, tłumów zwykle nie było.

To kolejny dobry dzień, choć oczywiście udało się nam pokłócić. Po papierosy zatrzymałyśmy się najpierw w markecie, ale okazało się, że tam niestety papierosów nie sprzedają. potem zatrzymałyśmy się w mieście o nazwie Geroux (chyba). I właśnie tam się pokłóciłyśmy, w dodatku w kiosku (we Francji kiosk to Tabac) i przy ludziach! Olinus pół godziny zastanawiała się jakie wybrać papierosy, co doprowadziło mnie do szału, najpierw ja chciałam wyjść, później ona, takie byłyśmy na siebie złe, że jeszcze chwila, a z miasteczka niewiele by zostało… W końcu dokonałyśmy tej trudnej czynności i kupiłyśmy Fleur de Savane (ale niestety bez filtra!) i Dunhille mentolowe.

Hm. 🙂 Lisica kiedyś pisała o pikfe w umiłowaniu szczegółu 🙂

Miasteczko Quinson, o którym wspomina Olga zapamiętałyśmy z dwóch powodów. Oto jeden z nich.

Drugi jest taki, że trwała akurat przerwa w pracy: i na ulicach nikogo. Zupełnie jak wymarłe miasteczko. Obiecałyśmy sobie, że przyjedziemy kiedyś do Quinson na zbiory winorośli, żeby może zobaczyć jak wyglądają mieszkańcy 🙂

Dalej piszę, że jechałyśmy przez naprawdę piękne tereny.

I z drugiej strony 🙂

I tu wiekopomna chwila następuje: Potem jechałyśmy przez tak piękne okolice, że pół drogi przepraszałam Olinusa za moje fochy, łzy, marudzenia, ględzenia i trucia, a drugie pół dziękowałam jej, że namówiła mnie na taką cudowną podróż.

WOW.

Później trafiło nas z tymi winami, o których pisze Olga. No, może nie były to najlepsze wina, bo byłyśmy dość ograniczone finansowo, ale jednak powiem, że to i tak była świetna zabawa. Miałyśmy pół auta win. Warto to zapamiętać, ta wiadomość będzie istotna w przyszłości.

W końcu dojechałyśmy na plażę.

Nic jakoś szczególnie zachwycające, po dramatycznych (w pozytywnym znaczeniu tego słowa) i różnorodnych plażach Bałtyku.

Ale ta przyroda…

Podróżniki były z nas niezłe, dlatego krótki fragment należy się naszej bryce niesamowitej, Bolidowi. W Masywie Centralnym, pod górkę, nie dawał rady więcej niż 90km/h i musiałyśmy jechać pasem dla żółwi 🙂 Ale to cudowne auto, przejechałyśmy nim w sumie 6000 km 🙂 I Naprawdę MA BARDZO WYGODNE FOTELE. Na parkingu w La Londe – ale słabiutko go widać.

Chciałam tylko powiedzieć, że brak super auta nie jest żadną przeszkodą! Tego też nauczyła mnie Olinus, opowiadając w naszym Bolidzie, jak to znajomi wybrali się mega suvem do Chorwacji i wrócili na „la laweta” 🙂

I powrót: pamiętam, że stałyśmy w jakiś korkach. I pamiętam, że właśnie stojąc w tym korku zrobiłam to zdjęcie.

Miło jest czasem postać w korku.

No i na koniec mam najmocniejszy fragment!

Minął już kolejny dzień i chociaż coraz bardziej za Tobą tęsknię, to nie oczekuję powrotu do Polski ze szczerym i nieskrywanym entuzjazmem. Tu jest tak fajnie, tak pięknie.

pikfe

Reklamy
Explore posts in the same categories: Francja, Gdzieś dalej

Tagi: , ,

You can comment below, or link to this permanent URL from your own site.

One Comment w dniu “Jeśli to wrzesień, jesteśmy we Francji (13).”

  1. Dosia Says:

    Pikfe, ja już nie mogę do Ciebie zaglądać… Kiedy masz czas na tak dokładną relację?


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: