Jeśli to wrzesień, jesteśmy we Francji.

Dzień dobry.

Zawsze we wrześniu jeździłyśmy do Francji, w 2003, w 2004 i w 2007. Olinus Prime i pikfe.

Olinus Prime zapisuje wiele rzeczy w malutkich kalendarzykach – po latach stają się one wyrafinowanymi narzędziami tortur: po pierwsze, pewno Olinus jakieś tam głupoty o sobie czyta, jak ja w swoich pamiętnikach. Po drugie, wywleka je we wrześniu i przesyła mi takie maile na przykład:

15.09.2011
„Wstałam przed 7 i poszłam się myć, potem pikfe. Sama zrobiłam śniadanie. K. tylko marudził, pikfe płakała, nikt mi nie pomagał, w końcu też się popłakałam u tatusia. Przed 9 kilka minut wyjechałyśmy. Raz pomyliłyśmy się na nowej autostradzie, potem miałyśmy problem ze znalezieniem hotelu. Przejechałyśmy 755 km. Spałyśmy w Formula 1. Trochę było obskurnie, ale dość czysto. Dość wcześnie się położyłyśmy.”

Tak pikfe, w 2007 właśnie jechałaś do Francji…
O Boże… Ja chyba się zabiję!

To były nasze najwspanialsze wakacje, choć na początku wcale nie myślałam w ten sposób.

O ile Yoda da: dzień po dniu będziemy podróżować po Francji i wyjaśni się, czemu pikfe wyła w dniu wyjazdu i masa zdjęć będzie i wspomnień.

Z pierwszych dwóch wyjazdów nie mam zbyt wielu zdjęć – dla nas to była jeszcze era fotografii analogowej (może to i dobrze, bo dość dziwnie wyglądałyśmy).

W 2003 byłyśmy ze znajomym w Chartres, Olinus Prime kupiła L’Equipe.

W 2004 wypiłyśmy piwko na plaży w St.Malo. Ale St. Malo dostanie kiedyś swoją własną blotkę.

pikfe

Reklamy
Explore posts in the same categories: Francja, Gdzieś dalej

Tagi: ,

You can comment below, or link to this permanent URL from your own site.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: