Gówniana sprawa.

Dzień dobry.

Mówi się z pobłażaniem, że rodziców małych dzieci interesują przede wszystkim zupki, kupki i gile. I że jak w ogóle można o tym gadać? Kupa to kupa.

Tak właśnie myślałam i omyliłam się, jak w bardzo wielu rzeczach dotyczących macierzyństwa.

Sprawą kupy – a raczej jej braków –  żyjemy od czterech dni. Nagle stwierdzenie „-No i co? – Gówno!” nabrało zupełnie nowego kolorytu, podobnie jak swobodne i radosne rzucenie słówkiem przesrane 😉

Otóż, my się cieszymy niezmiernie, kiedy Yoda zrobi kupę. To wręcz jak fizyczna ulga. Ja byłam dziś w niebo wzięta, kiedy palcem sprawdzałam zawartość pieluchy i okazało się, że wsadziłam go w gówno. Taaaaaak, cieszyłam się, że wsadziłam palec w gówno.

Życie bywa szokujące.

Kiedy kupy nie ma, jest nędza. Natknięcie się na pustą pieluchę wtedy, kiedy już powinna być pełna, jest ciężarem niezmiernym. Taaaak, człowiekowi jest tak ciężko na duszy, jakby przywaliła go płyta nagrobna.

Piszę o tym, żeby po raz kolejny przypomnieć sobie jak wielką lekcją pokory jest dla mnie doświadczenie macierzyństwa. Kiedyś myślałam, że kupa to kupa, a teraz okazuje się, że z byle gówna można się cieszyć jak szalony (rodzic).

pikfe

P.S. Choć oczywiście lepiej jest, gdy gówno jest first class, a nie byle.

P.S. 2 Właśnie przeczytałam https://pikfe.wordpress.com/2011/05/03/ostatnie-chwile/

Ha! Ha! Ha!

TYLKO TRZY?!

Choć nie używam 1.os lm i raczej nie będę. No… chyba, że będę 😉

Reklamy
Explore posts in the same categories: Wesołkowatość, Yoda

5 komentarzy w dniu “Gówniana sprawa.”

  1. Dosia Says:

    ja się teraz zastanawiam, czy za kilka miesięcy nie zamienisz się w kogoś zupełnie innego 🙂

  2. poprostuzycie Says:

    Wspaniale to wszystko opisujesz :)))))))))))

  3. santa maria Says:

    Czekałam na pierwszą kupę 30kilka godzin od porodu (a niby smółka ma być w ciągu pierwszych 24) – i to były niewiarygodne nerwy…więc temat jest mi znakomicie znany. Śmiać się z kupek nigdy więcej nie zamierzam; z wszelakich matczynych zachowań – jakby dziwaczne nie były – też nie.
    Życie uczy pokory.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: