Archiwum dla 15 marca, 2011

Tępy ten nasz polski naród.

15 marca, 2011

Dzień dobry.
Ja naturalnie znów ze szpitala, choć raczej z dobrymi wiadomościami. Zmniejszyli mi dawkę leków i jak do tej pory nic niepokojącego się nie wydarzyło, więc mam nadzieję, że będzie dobrze. Jakoś przeleżymy, choć mam nadzieję – i nie ukrywajmy też, że mam szansę – że przeleżymy już we własnym domu.

Dlaczego nasz polski naród jest tępy?
Ano.
Jest co poobserwować w szpitalu, bo szpital nie jest „swój”. Szpital jest w zasadzie niczyj. Tzn. polityków jest; prezesów jest; lekarzy jest.Ale pacjentów już nie jest.

Pacjent nie musi gasić po sobie światła.
Pacjent nie musi spuszczać po sobie wody.
Pacjent nie musi zostawić po sobie porządku.
Pacjenta szpital nie obchodzi.
Pacjenta obchodzi, ile odprawy dostał prezes.

Wiadomo, jaka jest nasza służba zdrowia; wiadomo, że są lekarze, których można bez przesadzania nazwać chamami i konowałami; wiadomo, że prezesi mają inklinacje do skandalicznych odpraw, nawet wówczas, gdy szpital tonie w długach.

Ale, do cholery, chociaż pacjentowi szpitalny rachunek za światło nie wpadnie do skrzynki na listy, to ten pacjent nadal jest tak tępy, że nie rozumie, że on i tak za to wszystko zapłaci z własnej kieszeni.
I że jak urwie deskę sedesową albo zniszczy żaluzje, to ten właśnie pacjent nie będzie ich miał i ktoś, kiedyś, być może w odległej przyszłości, naprawi tę deskę i tę żaluzję. Oczywiście ten właśnie pacjent zdąży się nagadać, że nie ma deski i żaluzji.

Inna rzecz to czystość: wybaczcie dosadność, ale czy brodzik jest odpowiednim miejscem, żeby zostawiać tam wkładkę higieniczną?
Ale pacjent narzeka, że w szpitalu jest brudno.

I ok, czysto może nie jest, wręcz bym powiedziała, że do stanu, który można nazwać czystością, dużo szpitalowi brakuje, ale poprzez pozostawienie w brodziku wkładki higienicznej, czystość wcale się nie zwiększy; wręcz przeciwnie, czystość zmaleje.

I tępy jest ten naród, że tego nie rozumie.

pikfe