Losowanie!

Dzień dobry.

U mnie też będzie losowanie, które – jak się zaraz okaże – będzie wyglądało na sponsorowane, ale wcale takie nie jest. Cały wpis wynika z mojej własnej chęci i nie czerpię z tego żadnych korzyści, poza własną przyjemnością obdarowania kogoś 🙂

Jakiś czas temu uzupełniłam w sklepie Duka ankietę – dostałam za swoje dane chyba pięć dych, w rabacie naturalnie. Niby niezbyt dużo, ale piechotą nie chodzi. Później przysłano mi list, że zostałam wytypowana do dalszego etapu konkursu, dostałam kupon rabatowy na 50% do Duki i siekacz do przypraw, który miał zostać wykorzystany w fotograficznej aranżacji stołu, razem z paroma rzeczami kupionymi w Duce.

Bez wielkich nadziei wzięłam udział w konkursie i ku mojemu zdziwieniu zostałam wyróżniona. Efekty możecie zobaczyć tu.

Dostałam kartę podarunkową i kupony zniżkowe na 20%.

I cała akcja ciągnie się – w dodatku całkiem miło – dalej. Duka wydała album z wszystkimi aranżacjami, otrzymali go wszyscy uczestnicy. Za każde trzy użyte kupony (kwota nie jest brana pod uwagę) dostajemy prezenty: przykładowo nóż do chleba, którego nie miałam i który jest naprawdę dobry.

Za kwotę wydaną w bonach uczestnicy otrzymują prezenty, o czym nawet nie wiedziałam – dopóki nie otrzymałam prezentów! Jednym z nich jest blender Duka El Tornado.

Blender

Zdjęcie pochodzi ze strony DukaPolska

Ponieważ mam już blender, to właśnie on zostaje nagrodą w pierwszym losowaniu na moim blogu. Aby wziąć w nim udział wystarczy zamieścić w komentarzu przepis na coś, co można w blenderze przygotować. Nie musi być inwencji własnej, ale w takim przypadku koniecznie podajcie źródło.

Losowanie za tydzień w piątek, tak więc czasu jest dużo.

W ramach nagród pocieszenia pięć razy po pięć rabatowych kuponów do Duki (przypominam – rabat 20%), wpiszcie w komentarzu „np” (czyli nagroda pocieszania), jeżeli chcecie wziąć udział także w jej losowaniu. Nie wiem, czy aż tyle osób czyta tego blogu i potrzebuje kart do Duki lub blendera, ale i tak będzie miło 🙂

Uważam, że akcja Duki – choć w sumie dość wąsko zakrojona – jest całkiem w porządku, a uczestnicy naprawdę mogą czuć się dopieszczeni. Dlatego o tym piszę, dlatego jest losowanie. Bo fajnie, bo miło, bo można zrobić małą akcję marketingową bez narzucania i głupkowatych reklam, zaangażować w to ludzi, zmuszając ich chociaż do minimum twórczej inwencji. I to wszystko naprawdę bez sponsoringu.

I tak dziś, ja dopieszczam Was losowaniem.

pikfe

Całej akcji patronuje blog – EdukatorStylu.

 

Advertisements
Explore posts in the same categories: Losowanie

Tagi: , ,

You can comment below, or link to this permanent URL from your own site.

20 komentarzy w dniu “Losowanie!”

  1. Dosia Says:

    Szczerze mówiąc zaplątałam się… Jest tu coś o blenderze i o kuponach zniżkowych do Duki. I o czymś, co można w blenderze przygotować. Ja najczęściej miksuję brokuły na zupę – krem, robię deser z serka waniliowego i owoców, które mi zalegają w lodówce, ale bez blendera nie zmieliłabym orzechów do orzechowca. jest pyszny. Jeśli będziesz chciała przepis, sięgnę po swój magiczny zeszyt i podrzucę 🙂

    • Dosia Says:

      tylko, że ja mam ręczny, a nie stojący i muszę używać dodatkowych garów, więc jak najbardziej biorę udział w losowaniu 😉

      • pikfe Says:

        Jak będziesz miała trochę szczęścia – ale tak bardzo wiele chyba nie będzie trzeba, bo u mnie tłumów nie ma, a Kulka ma blender – to będę losowała pomiędzy Dosią a Dosią 🙂

      • Dosia Says:

        Ubolewasz nad tym? Tzn. nad małą poczytnością? Nie sądzę, ale na ewentualne pocieszenie mogę Ci zdradzić w tajemnicy, że do inteligentnych, z dystansem, wygadanych i o lekkim piórze ludzie rzadko zaglądają, bo dla nich to za wysokie progi. Ja na przykład równoważę sobie Twój blog kilkoma płytkimi ;p

      • pikfe Says:

        Tararara 😉 Nie kadź lepiej, bo się zaduszę 🙂

        Ubolewałam kiedyś, jeszcze na Onecie. Teraz wręcz przeciwnie i wcale nie piszę tak tylko dlatego, że tak właśnie jest. Nie wiem, po prostu wcale mi nie zależy 🙂

      • Dosia Says:

        ja Ci dam nie kadz, lobuzie ty jeden

  2. Kulka Says:

    Ja już też posiadam blender więc nie zgłaszam się do zabawy. Choć blender faktycznie niezastąpiony w przygotowaniu zup kremów. Moim hitem jest cukiniowa 🙂

  3. Dosia Says:

    ja mysle, ze w poniedzialek bedzie szturm na blotke i blender 😉

    • pikfe Says:

      Na tym blogu nie ma szturmów 🙂 Raz tylko, całkowitym przypadkiem, jako jedna z niewielu z polskim Internecie pisałam o pewnej roślinie, która rośnie w Rohackich Stawach. I tam się złożyło, że w jakimś konkursie padło pytanie o te stawy i o tę roślinę 🙂

  4. Kulka Says:

    Przepis na cukiniową podaję w takim razie ;)- ostrzegam od razu, że dość ogólny, bo ja jestem z tych kucharek, które czasem lubią gotować „pi razy oko” 🙂
    Potrzebujemy ok litr bulionu – wg uznania, mięsny lub warzywny, jaki kto lubi.
    Trzy średnie cukinie obieramy, kroimy w kosteczkę i wrzucamy na patelnię. Dusimy pod przykryciem aż warzywo zmięknie. Wrzucamy podduszoną cukinię do blendera, dolewamy bulion i miksujemy. Bulionu dolewamy tyle, aby uzyskać pożądaną konsystencję/gęstość kremu. Doprawiamy imbirem i duetem sól-pieprz. Najalepiej smakuje podawana z kleksem śmietany i grzankami 🙂

  5. Hordubal Says:

    Witam serdecznie,
    Ja śledzę Twój blog i bardzo przeżywam Twoje dobre i gorsze nastroje.Sama jestem w ciąży i domyslam się jak się czujesz.Bardzo chętnie wzięłabym udział w losowaniu blendera,bo kiedy dziecko pojawi się na świecie,to może okazać się przydatny.Póki co blender posiada moja mama i jak tylko u niej jestem,to zawsze gotuję zupę-krem.A moja propozycja zupy-kremu,jest taka:

    Zupa ziemniaczana:

    -około 2litrów bulionu ugotowanego na warzywach
    -ok.1-1,5 kg ziemniaków(najlepsze te malutkie)
    – 2 cebule
    -2 marchewki
    -natka pietruszki lub szczypiorek
    -śmietana
    -przyprawy(m.in. pieprz w ziarenkach,ziele angielskie,liść laurowy)

    Ugotować bulion warzywny.Do gotowego bulionu wrzucić ziemniaki pokrojone w kostkę.Gotować,aż ziemniaki zmiękną.Nastepnie na maśle podsmażyć cebulę i dodać ją do zupy.Ja przyprawy zawsze dodaję na końcu.Ich ilość zależy od nas samych.Gotować zupę jeszcze jakies 10 minut,a następnie zmiksować w blenderze.Po zmiksowaniu dodaję szczypiorek lub pietruszkę oraz trochę śmietany i podaję zupę z grzankami lub wędzonym łososiem.
    Życzę smaczego
    I trzymam kciuki 🙂

  6. Hordubal Says:

    Witaj,
    miejsce sieciowe mam,ale póki co z aktywnością jest bardzo kiepsko.A tak bardzo chciałam:)Ale postaram się zacząć,bo widzę,że nawet ktoś się trochę tym interesuje.I tak jest juz dobrze,bo zaczęłam chociaż uaktywniać się na blogach,które czytam.Jestem na dobrej drodze,by zatracić się w wirtualnym świecie.W najbliższej przyszłości zapraszam na http://www.ksiazkaaurelii.blogspot.com

    • pikfe Says:

      Zaczynaj, bo czescy pisarze nie są mi zbyt dobrze znani, poza Hrabalem rzecz jasna – ale on pisał (także) o kotach 🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: