Męki i cierpienia.

Dzień dobry.

Nie planowałam dziś tego wpisu, tak więc całkiem spontanicznie będzie.

Nie jest ze mną najlepiej. To znaczy fizycznie jest chyba bez zmian większych, ale psychicznie jest ciężko. Najchętniej zakopałabym się w jakiejś gawrze i przespała czas do porodu.

Nie radzę sobie ze stresem. Są dni, że jest dobrze, ale są też takie, że każdy skurcz albo ból w plecach przyprawiają mnie o zawał serca. Budzę się po nocach. Śnią mi się koszmary.

Ciąża nie jest dla mnie radosna i wyjątkowa, wręcz przeciwnie. Jest ponura, samotna, pełna lęku.

Bardzo nad tym ubolewam, ale z trudem daję radę. Nie mogę się pozbierać, dekoncentracja się pogłębia pomimo podjętych przeze mnie prób. Najgorsze jest to, że nie mogę siedzieć przy biurku – na krzesłach wszelakich brzuch daje mi nieźle popalić. A mnie biurko koncentruje.

Wiem, że to okropnie patetycznie brzmi, ale boję się o każdy dzień. Boję się o dziecko, o siebie, o nas.

Nie podoba mi się to, ale nie wiem, co zrobić. Nie chcę, żeby to wszystko wyglądało w ten sposób, ale nie radzę sobie, chyba, że śpię i nie śnią mi się koszmary.

Na pewno byłoby inaczej, gdybym wcześniej nie poroniła – przy tamtej wielkiej radości, jaką w sobie miałam, kiedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Byłam radosna i pewna, że wszystko będzie w porządku, planowałam od pierwszego dnia.

Teraz w ogóle nie planuję.

Na tamte ubranka boję się spojrzeć.

Ciężko mi jest.

pikfe

Advertisements
Explore posts in the same categories: Ciąża

Tagi: , ,

You can comment below, or link to this permanent URL from your own site.

6 komentarzy w dniu “Męki i cierpienia.”

  1. andzia Says:

    trzymaj się,będzie dobrze
    MUSI być dobrze!!!

  2. Kulka Says:

    Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Będę trzymała kciuki. Życzę Ci spokojnych snów.

  3. Dosia Says:

    Nie wiem, co powinnam napisać… Miałam tak samo – ten sam strach i te same nerwy z identycznych powodów w pierwszej ciąży, mimo, że poprzednie…
    Wiesz co? Uda się! Na pewno się uda, tylko nie myśl… Może wyda Ci się to głupie, ale to najlepsze, co możesz teraz zrobić

  4. poprostuzycie Says:

    Tulę Mocno….

  5. magdalenardo Says:

    😦
    Doskonale wiem co wtedy czułaś 😦
    Sama staram się o dziecko 3 lata, mam za sobą poronienie i dwie ciąże biochemiczne.
    Boję się co miesiąc… choć w głębi tkwi nadzieja, że się uda to zaraz pojawiają się myśli „co z tego? jak długo? zrobię test, a za tydzień – dwa będzie po wszystkim…

    Na dodatek inni tego tak nie widzą i nie rozumieją o co mi chodzi… niektórzy nawet sypią „dobrymi” radami…

    Czytam tak wybiórczo, więc nie doczytałam jak się czujesz aktualnie…


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: