Ciężarnej życie.

Dzień dobry.

Po Świętach, po Sylwestrze, po Nowym Roku.
Mam nadzieję, że w przyszłym roku ten maraton będzie zupełnie inny, bo pierwszy z Małą.

Fakt, nie pisałam o tym, ale lekarz, który ostatnio robił mi USG powiedział, że będziemy mieli córkę. Inny powiedział potem, że ze zdjęcia nie wynika jednoznacznie, że będzie dziewczynka… Co lekarz, to inna opinia – w dodatku tak w sprawie płci, jak i w sprawie mojej ciąży.

Lekarz A mówi, że jest dobrze i on w zasadzie nie widzi powodów do lęku – ale przy lekach lepiej pozostać.
Lekarz B mówi, że nie jest źle, ale te leki to lepiej odstawić.
Lekarz C mówi, że jest kiepsko i leki koniecznie trzeba brać.

Bądź tu mądry, pacjencie.

Ja nie jestem urodzoną matką – trudno mi rozpoznać skurcze i „złe” bóle.

Co więcej – nie wiem, czy to rusza się Mała czy jelito 😉 Podobno TO WIADOMO, co jest trochę deprymujące, bo ja NIE WIEM.
Raz było „trzepotanie motyla”, ale tylko raz i przez bardzo krótki moment.Niestety, nie był to dla mnie moment olśnienia i nawiązania więzi z Małą, a raczej… zaciekawienia. Czy to ona czy jeszcze nie ona? Hm. Czuję ją czy nie?
Potem to, co czuję mogłabym opisać jako przepływanie wielkiej ryby tuż pod powierzchnią wody, ale czy to Mała, a nie szaleństwa w moim brzuchu – nie wiem.

Przypomniała mi się ostatnio scena z „Gwiezdnych wojen”, z „Nowej Nadziei”. Pamiętacie, jak Luke i Han ratują Leię? W końcu lądują w zsypie, a raczej w zgniatarce śmieci, która zaczyna działać, a do tego mieszka w niej dodatkowo jakiś Obcy. To metafora mojego brzucha w tej chwili 😉 Wszystko w strefie zgniotu, tak źle i tak niedobrze (się ułozyć), a w dodatku jeszcze jakaś Mała tam pływa!

Cóż, różnica jest taka, że ja nie chcę jej zastrzelić, a ona mnie pożreć 🙂

Miłego wieczoru.

pikfe

Reklamy
Explore posts in the same categories: Ciąża

Tagi: , , ,

You can comment below, or link to this permanent URL from your own site.

9 Komentarzy w dniu “Ciężarnej życie.”

  1. andzia Says:

    powiem Ci w tajemnicy
    jak młody mnie szurał pierwszy raz to myślałam że mam gazy po fasolce 🙂
    a potem to już tak rozrabiał,że miałam ochotę mu przylać,co wywoływało u mnie ogromne wyrzuty sumienia 😛

  2. Kulka Says:

    Ja mam zerowe pojęcie o sprawach ciążowo – skurczowych, więc nic nie poradzę. Ale zdrówka życzę przede wszystkim w nowym roku 🙂 i cierpliwości do lekarzy i ich odmiennych opinii 🙂

  3. Dosia Says:

    Pikfe kochana, nie będę jeszcze gratulować, skoro sprawa nie jest przesądzona, ale statystycznie z dziewczynek rzadziej „robią się” chłopcy niż odwrotnie :). Gorzej z lekarzami i Twoim stanem zdrowia – czy oni uzasadniali swoje decyzje w jakiś rozsądny, zrozumiały sposób, żebyś mogła porównać ich opinie?
    Mogę Ci podpowiedzieć, że pierwsze wyczuwalne ruchy dziecka są zupełnie inne niż jelitowe, mniej natężone, delikatniejsze, rozpływające się, a nie kończące szybko, jak bobrowanie jelit 🙂
    Metafora do mnie nie przemówiła, bo jestem antyfanką Gwiezdnych wojen. Chyba nie obejrzałam ich w porę, a później byłam za stara…
    Wszystkiego dobrego w tym roku!

    • pikfe Says:

      Co do płci, to zobaczymy 🙂 Mnie to wielkiej różnicy nie robi. Zobaczymy na najbliższym USG, może coś pewniejszego będzie wiadomo.

      O, w jakiś tam sposób uzasadniali, tylko jeden nic nie powiedział na moje pytanie skąd, do cholery, te bóle.
      Oni tak chyba za bardzo nie wiedzą, co jest… Jeden uważa, że bóle są normalne, drugi, że nie. … To mnie trochę stresuje, bo nie wiem, czy powinnam się stresować czy nie.

      Co do ruchów – mnie cały czas wibruje cały brzuch… Mniej i bardziej delikatnie! Naprawdę trudno mi wyczuć, co jest Małą, a co moim wnętrzem – bo to chyba nie tylko jelita 😉

      Ludzie dzielą się na tych, którzy lubią GW i tych, którzy nie lubią. Ja lubię, ale chyba tylko te stare części.

      Pozdrawiam! I też dobrego.

  4. Virginia Says:

    Miło wspominam czas pierwszej ciąży, bo była pełna niewiadomych, i też nie wiedziałam co mnie tam łaskocze :)… a przy drugiej już byłam nerwowa, jak nie czułam tego odpowiedniego łaskotania.
    Wszystkiego co najlepsze na Nowy Rok Pikfe… pomyślnego rozwiązania 🙂

    • pikfe Says:

      A ja już bym chciała, żeby był koniec ciąży i żebym trzymała na rękach Małą 🙂 Przez tę całą sytuację to spory stres.

      I dla Ciebie też wszystkiego dobrego!

  5. kostka Says:

    🙂 może jakaś aktualizacja 🙂 tzn nowy post???
    Zapraszam do mnie…


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: