Raczej niespodziewana zmiana planów.

Dzień dobry.

Spodziewałam się, że jutro pojadę Do Miasta na wybory i na obiad do dziadków, a na dziś przygotowałam sobie piękny wpis o tym, jak walczę z dezorganizacją. Że piszę stronę dziennie, że oprawiam jeden obrazek dziennie, że odwalam jakąś część papierkowej roboty… I co? Nie zamieszczę wpisu, przynajmniej nie dzisiaj, ponieważ leżę w szpitalu.

Nie wchodząc zbytnio w szczegóły, ciąża jest nieco zagrożona, więc kiedy rano bardzo bolał mnie brzuch, zadzwoniłam do lekarza prowadzącego i on kazał odmeldować się w szpitalu.
Nie jest źle, ale czeka mnie sobotnie popołudnie i co najmniej cała niedziela oraz poniedziałkowy ranek w szpitalnym łóźku, a znam lepsze sposoby na spędzanie weekendu i początku tygodnia.

Nie za bardzo jestem zachwycona, poprzednim razem leżałam w pokoju dwuosobowym z łazienką i prysznicem, a teraz w trójce bez łazienki. Wiem, że i tak nieźle jak na naszą służbę zdrowia, ale ostatnio … hm… naprawdę nieźle trafiłam. I towarzystwo też zdaje się miałam nieco lepsze niż teraz, niezapomnianą Ulę, z którą gadałam długo, długo w noc.

Szpitale nie są fajne, zwłaszcza jak ma się za oknem najpiękniejszy widok na świecie.

pikfe

Reklamy
Explore posts in the same categories: Ciąża

3 Komentarze w dniu “Raczej niespodziewana zmiana planów.”

  1. Virginia Says:

    Trzymaj się tam dzielnie. I wracaj szybko.

  2. pannajemiola Says:

    Ach te szpitale. Będzie dobrze! Czekamy tutaj na Ciebie 🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: