Archiwum dla Listopad 24, 2010

Dezorganizacja.

Listopad 24, 2010

Dzień dobry.

Prawdziwa, gigantyczna dezorganizacja wkradła się jakoś w moje życie. Dni są krótkie, na nic nie wystarcza mi czasu, a nic wielkiego nie robię. Wstyd.

Pamiętam, że było tak, kiedy pierwszy raz rzucałam palenie. I wiem, z czego to wynika, ale tak średnio wiem, jak sobie z tym radzić. Otóż dopadła mnie dekoncentracja.

Myślę, że od ciąży (wtedy od rzucania palenia).

To nie jest byle jakaś tam dekoncentracja. To potwór, który sprawia, że się nudzę (co generalnie jest mi obce). Snuję się po domu, bo nie potrafię znaleźć sobie nic do roboty – co wcale nie znaczy, że nic do roboty nie ma.

Przeczytanie artykułu w Polityce to wielki wyczyn. Od trzech tygodni czytam tę samą książkę, po parę stroniczek wieczorem. W pociągu najmilej jest mi wyglądać przez okno, w ostateczności czytać tzw. artykuły w  Wyborczej. Filmy mnie nudzą i nie chce mi się ich oglądać. Pewnie mogłabym gapić się w TV, ale na szczęście nie mamy.

Jestem rozkojarzona jak jasna cholera. Zapominam, co miałam powiedzieć. Zapominam o tym, co miałam zrobić. Kojarzenie faktów przebiega z najwyższym trudem. Męczę się jak diabli.

Ostatnio nawet złamałam swoje żelazne, prywatne bany internetowe i odpaliłam strony typu Pudelek i WP (bo zamiast przed TV można siedzieć przed Internetem i równie głupio – np. czytając Pudelka – zmarnować czas. Stąd bany, których normalnie bezlitośnie przestrzegam).

Myśl się rwie, ucieka, gna, czasem nawet nie daje mi zasnąć, bo nie mogę jej okiełznać.

Jakieś pomysły?

pikfe

Reklamy