Będąc w ciąży.

Dzień dobry.

Jakoś maleje moja aktywność blogowa ostatnio, ale są zbiory. To A.

I jestem – jak wiecie (przynajmniej niektórzy) – w ciąży. To B.

Wszędzie piszą, że to najwspanialszy okres życia, ekstatyczne nieomal doznanie. Pism dla mam to ja nawet do ręki nie mogę brać, bo od razu dostaję palpitacji serca. Są tylko uśmiechnięte brzuszki, maluszki, czapuszki, kupeczki, nocniczki, a do tego masa głupich reklam, strasznie w dodatku infantylnych.

Ja napiszę wprost – dla mnie ciąża nie jest ekstatycznym doznaniem.

Nie fascynują mnie zmiany w moim ciele, raczej przeciwnie. Wolałabym, żeby wróciło do normalności.

Bo ja dobrze dogadywałam się z moim ciałem. I lubiłam je.

Nie zaskakiwało mnie za bardzo. Nie grymasiło. Nie tyło. Nie miało jakiś głupich zachcianek. Nie musiałam co rusz kupować nowych biustonoszy. Nie męczyło się.

Teraz to się oczywiście zmieniło. I nie jest tak, że ja siebie odrzucam, nie, nie. Po prostu – wbrew temu, co chcieliby, żebym myślała, nie jest super. Nie ma tu fascynacji. Nie uważam też, że to najwspanialszy okres mojego życia. Kurcze, no, nie jest i tyle. Wcześniej czułam się lepiej. Nie musiałam się martwić toksoplazmozą, listeriozą, cholestazą i próchnicą (no dobra, tym ostatnim akurat musiałam). Mogłam jeść to, co chciałam (jest już lepiej, ale raczej nie częstujcie mnie brokułem albo jajkiem; cukier też wykreślony) i nie musiałam jeść naście razy dziennie. Dwa, trzy wystarczyły. Nie musiałam co rusz wywalać pieniędzy na staniki, co teraz jest koniecznością, jak również wcześniej piersi nie pękały mi z bólu. Nie wstawałam w nocy. Nie chodziłam spać o 21. Nie byłam tak dalece zależna od żądań mojego organizmu.

Nie lubię być zależna od żądań. I dlatego to mi się nie podoba.

Chcę mieć dziecko, chcę, żeby wszystko było w porządku, ale nie potrafię udawać, że ciąża to moja misja dziejowa. Nie jest mi łatwo.

A poza tym wszystko jest w porządku, wyniki dobre, we wtorek pierwsze usg.

pikfe

Reklamy
Explore posts in the same categories: Ciąża

Tagi: ,

You can comment below, or link to this permanent URL from your own site.

6 Komentarzy w dniu “Będąc w ciąży.”

  1. Virginia Says:

    A ja nie wiedziałam 🙂 Gratulacje! Ciąża to nie jest łatwy okres, nie będę więc Cię przekonywać, że jest inaczej… ale dasz radę, wszystkie dajemy radę 🙂
    Kiedy przewidywany termin pojawienia się PikfeJunior?

  2. poprostuzycie Says:

    Nie martw się 🙂 Ja też nie lubiłam tego stanu…. i wiele Kobiet tego stanu nie lubi i kłamie, bo jak tu powiedzieć, że on nie jest dla kobiety najpiękniejszy. 🙂 Wróci wszystko do normy 🙂 cierpliwości ;)) Trzymam kciuki za Was 🙂

    • pikfe Says:

      Nie… raczej nie mogłabym udawać, że jest super, ale jest trochę lepiej niż było. I fajnie. Każdy ma jakieś swoje demonki.

  3. Dosia Says:

    Skoro to dopiero początki ciąży, to jeszcze nie raz zdążysz ją pokochać, później znienawidzić i tak w kółko. Życie. Nowe życie :-). Z doświadczenia mogę powiedzieć, że seks jest boski, jeśli ma się już za sobą półmetek – poprawiłam humor?
    Pozdrawiam serdecznie


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: