Nasza kuchnia.

Dzień dobry.

Już dawno, dawno temu ogłosiłam na łamach tego bloga ankietę, w której pytałam Was czy bardziej podoba się Wam kuchnia Fagerland czy może Tidaholm. Drugie pytanie dotyczyło tego, czy robić witrynki w kuchni, czy też nie.

Wygrała kuchnia Tidaholm z witrynami.

Jest Fagerland bez witryn.

Oczywiście, jest już od pewnego czasu, a ja dopiero teraz o niej piszę.

Nam się podoba, choć składanie jej wcale nie było tak banalne, jak to mówią – o czym już zresztą kiedyś pisałam. Generalnie jednak było dobrze, choć Olinusowi Prime i Kubatronowi przytrafiła się wpadka… Wiadomo, w Ikei wybiera się i fronty i uchwyty samemu i potem trzeba je samemu przymocować. Olinus i Kubatron zrobili tę żmudną robotę bardzo dobrze w ogóle, ale w tym jednym szczególe…

Nie mogę odżałować, że nie widziałam miny Kubatrona, kiedy próbował dopasować drzwi do szafki i jakoś tak dziwnie nie wychodziło. 🙂

Bardzo chciałam, żeby tak zostało, na pamiątkę, bo przecież w sumie spędziliśmy w tej kuchni trzy w miarę pracowite weekendy, ale Kubatron nie pozwolił (choć to moja kuchnia!), razem z Olinusem odkupili front i teraz mamy klamkę na właściwej wysokości.

Najcięższe prace przypadły AardvarKowi i jego pomagierowi (Big B) – przewiercanie szafek, cięcie blatów, montowanie urządzeń i to zajęło nam najwięcej czasu. Szafki złożyliśmy rach-ciach, choć na początku chaos był straszny i byliśmy przekonani, że połowy rzeczy nie ma. A okazało się, że były wszystkie.

Bardziej anonimowym bohaterem tej historii, nie biorącym udziału w montażu, jest mama Big B, która dla nas gotowała, robiła śniadania, a kiedy wracaliśmy po 23 jeszcze do Dużego Domu, zawsze czekała na nas kolacja. Żywić ekipę montażową to też coś.

Mami za to – bo i ona nie jest bez zasług – w zasadzie na żądanie pobiegła do Ikei i odebrała naszą zmywarkę (co brzmi łatwo, ale takie nie jest) i zleciła jej wysłanie na Wieś. Bez Mami musielibyśmy się tłuc do Miasta tylko w tym jednym celu.

Tak więc cała rodzina była zaangażowana 🙂

Dzięki Wam, kochani, bo kuchnia ładnie nam wyszła 🙂

pikfe

P.S. Myślę, że Kubatron zamorduje mnie za to, że opublikowałam zdjęcie oryginalnie przymocowanej klamki, więc może to być mój ostatni wpis 😉

Reklamy
Explore posts in the same categories: Życie wiejskie

Tagi: , , , , , ,

You can comment below, or link to this permanent URL from your own site.

11 Komentarzy w dniu “Nasza kuchnia.”

  1. Lisy Says:

    Bardzo piękna ta Wasza kuchnia! Jak zrobić taki porządek? 😉

    • pikfe Says:

      Pomyślcie sobie, że wstawicie zdjęcie kuchni w zasoby Internetu 🙂 I żeby później nie było „pikfe od tej zasyfiałej kuchni”, się sprząta dokładnie 😉

  2. Viktoria Says:

    🙂 Kuchnia przepiękna 🙂 no cóż hihihi super zamontowany front oryginalny 😉

  3. pannajemiola Says:

    Kuchnia bardzo ładna : )
    A klameczka faktycznie, mogła zostać tak jak była ; )

  4. IKEA online Says:

    Klamki zmiażdżyły system 😀

  5. Ewelina Says:

    Przepiękna kuchnia 🙂 Chyba bym z niej nie wychodziła wcale. I co mi się bardzo podoba to te blaty idealnie dosunięte do ścian. U mnie niestety tak zrobić sie nie da a na zmianę mebli muszę jeszcze poczekać. Zastanawiałam się nad nad czymś takim jak listwy przyblatowe. Coś takiego . Sama nie wiem czy to zda egzamin- pewnie okruchy przestaną lecieć za szafki ale nie będzie tak idealnie jak u Ciebie.

  6. Karolina Says:

    Ależ piękna kuchnia jest taka elegancka. No i piękny kolor szafek 🙂

  7. Ela Says:

    Piękne meble. Takie proste, ale mają swój klimat. Świetna sprawa 😀


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: