Opowieści z biura.

Dzień dobry.

Dziś oddaję głos Olinusowi Prime.

„Pałaszka nie lubiła ładnych dziewczyn i kobiet ładnych nie lubiła.
Młodych chłopców uwielbiała. Miała tyle trawy do koszenia, że dla
każdego by wystarczyło. Podobno odmawiali.
Pałaszka lubiła krzyczeć na innych, lubowała się w tym. Od zawsze i na
zawsze uważała się za osobę niezbędną i konieczną do poprawnego
funkconowania firmy.
Pewnego dnia Wielki Zet ogłosił, że do firmy musi wkroczyć CHRAP.
Drogą bardzo długiej selekcji wyznaczono osoby do specjalnej
CHRAP-TEAM. Pałaszka była jedną z tych osób. Nikt nie wie czy z tego
powodu urosło jej, i tak już niewyobrażalnie ogromne, mniemanie o
własnej doskonałości, ale również pośladki. Chodziły słuch, ze
konstrukcja budynku ugina się pod jej ciężarem…
W firmie źle się działo, zbliżał się termin wprowadzenia CHRAPA,
grożono zwolnieniami, zapowiedziano szkolenia, zablokowano urlopy.
Ludzie dzielili się grupy entuzjastów, pesymistów oraz wazeliniarzy.
Na czele tych ostatnich stał Raskak, niestety tak się wysmarował, że
się poślizgnął i zmarł.
Pierwsze szkolenie. Prowadząca: Pałaszka.
Po pierwszej godzinie ludzie byli wyczerpani. Nie dowiedzieli się
jeszcze niczego oprócz tego, że CHRAP to zupełnie inna filozofia, że
jak jej nie przyswoją to koniec ich kariery w firmie.
Pałaszka nie potrafiła mówić o niczym innym i nagle ludzie (niektórzy z
przerażeniem inni z zaciekawieniem, a jeszcze inni z rozbawieniem)
ujżeli jak pierwszy palec prowadzącej szkolenie znika w jej ustach.
Trysnęła krew. Drugi palec. Zręczność z jaką Pałaszka sie pożerała
budziła podziw u wszystkich na sali. Nikt nie próbował jej
powstrzymać. Ktoś zwymiotował. Ktoś wyszedł na Dużą Salę, ludzie
zaczęli zaglądać przez drzwi, pchali się, inni krzyczeli.
Nie wiadomo dokładnie co zostało z Pałaszki, krążyły o tym legendy.
Podobno wciągała swoje zwoje mózgowe jak makaron w sosie pomidorowym.
Znikała gdy patrzyli na nią wszyscy i z tego musiała być zadowolona.
W oficjalnym komunikacie podano, że to była zawał.
A to była pycha.

Olinus Prime

opublikowała pikfe

Reklamy
Explore posts in the same categories: Cytując innych

2 komentarze w dniu “Opowieści z biura.”

  1. Viktoria Says:

    Wszędzie są takie Pałaszki… Panie Idealne… nawet Bóg im nie dorasta do pięt…


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: