Czteroletnica.

Dzień dobry.

W ten upalny dzień obudziliśmy się razem ze świadomością, że on jest mój, a ja jego już od czterech lat.

Z racji pogody całe popołudnie spędziliśmy z dziećmi w cieniu lipy, czytając książki i gazety. Kiedyś te rocznice miały dla nas większe znaczenie – nie mieszkaliśmy razem, więc na coś tam się człowiek szarpał, a to jakiś wyjazd jednodniowy, a to famtastyczne prezenty.

No… po prawdzie, to w tym roku też kupimy sobie fantastyczny prezent, ale razem, do spółki – kolekcję książek Lema.

Wyjazdu dziś nie było, bo nie jesteśmy samobójcami, a jutro do pracy na piątą… 🙂

Z tej okazji wpis ze Starego Blogu, z zeszłego roku. Nic bym w nim nie zmieniła, jak było, tak jest.

16 czerwca 2009
Trzyletnica.
Dzień dobry.
Nie tak dawno temu mieliśmy z Big B trzyletnicę, o czym chyba wspominałam pobieżnie.
Trzyletnica minęła spokojnie i bez szaleństw, pewnie też dlatego, że dwa wcześniejsze dni spędziliśmy na sporach i kłótniach, a chociaż może tego po nas nie widać, to powalczyć umiemy.

Pamiętam, że dawno, dawno temu (w zasadzie to już pomroki dziejów) Lisica mówiła mi, że Big B się zmieni. Że zmieni się między nami. Że już nie będzie tak, jak dawniej.
Ha! Wcale jej nie uwierzyłam. No bo co niby miało by się zmienić? Big B będzie mnie gorzej traktował? Nie będzie taki kochany? Zmieni się w potwora?

Ja Wam powiem, co się zmienia.

Kiedyś: Kochanie, pomasować Ci stopy?
Teraz: Kochanie, dłużej nie mogę masować, bo gra mi się wczytała.

Kiedyś: Jesteś głodna?
Teraz: Co na obiad?

Kiedyś: Idę do sklepu. Masz ochotę na biały ser?
Teraz: Może pójdziesz do sklepu? Mam ochotę na biały ser.

Kiedyś: Oglądamy Przeminęło z wiatrem?
Teraz: Kupiłem Kompanię braci!

Kiedyś: Ślicznie wyglądasz, mój aniołku.
Teraz: To nie jest twój kolor, mój aniołku.

Kiedyś: Bardzo ładna torebka.
Teraz: Po co ci jeszcze jedna torebka?!

Kiedyś: Pośpij sobie, kochanie.
Teraz: Jeszcze w łóżku?

Kiedyś: Kotku, chcesz czegoś do picia?
Teraz: Kotku, zrobisz kawki?

Niby nic.
Ale jednak coś.

Z drugiej strony jednak – już nie muszę się wstydzić, że jestem człowiekiem. Nie stresuję się tak, jak kiedyś, że…
Rano nie wyglądam najlepiej.
Pocę się, jak jest gorąco.
Chce mi się siku, jak jedziemy parę godzin.
Czasem zakładam mało wyjściowe ciuchy.
Mam przestój w czytaniu.
Zapomnę o czymś.
Jest mi smutno z błahego powodu.

Jest inaczej. Ale nie jest gorzej.

pikfe

P.S. Z 10. czerwca 2010: Wierzę, że z Big B nigdy nie będzie gorzej. Może tylko kiedyś być trudniej, ale postaramy się, żeby i tak było pięknie.

Advertisements
Explore posts in the same categories: Stary blog

Tagi: ,

You can comment below, or link to this permanent URL from your own site.

2 komentarze w dniu “Czteroletnica.”

  1. pannajemiola Says:

    Napewno nie będzie gorzej! Ważny jest wasz wkład pracy : ) Z okazji czteroletnicy wszystkiego dobrego życzę!

  2. andzia Says:

    ja też dołączam życzonka 🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: