Mężczyzna idealny.

Dzień dobry.

Dziś krótko o nowym Robin Hoodzie.

UWAGA: SPOJLERY.

Mężczyzna idealny – tylko w kinie. Niestety.

Taka była moja refleksja po wyjściu z seansu nowego Robin Hooda, a właściwie nie tyle Robin Hooda, co Robina Longstride’a, bo z tym prawdziwym Robin Hoodem Ridley Scott bardzo się w swoim nowym filmie rozminął. Tak więc – nawiasem mówiąc – jeśli liczycie na łuki, spryt i walkę w lasach, srogo się rozczarujecie, ponieważ czeka was epicka bitwa na angielskim wybrzeżu (prawie jak
lądowanie w Normandii), ratowanie popadającego w ruinę majątku, brak Szeryfa z Nottingham oraz dużo gadania o wolności i równości, z Kartą Swobód włącznie. I prawie nie strzelają z łuku! Bliżej temu filmowi do Gladiatora niż do awanturniczej opowieści.
Tak, tak, ja wiem, że to story behind the legend, ale mimo wszystko jak człowiek idzie na Robin Hooda, to spodziewa się innego filmu niż Gladiator. Ale nie, nie wyszłam z kina niezadowolona, o nie. Fakt, że chęć obejrzenia prawdziwego Robin Hooda (np. Księcia Złodziei z Costnerem) drążyła mi dziurę w mózgu nie zmienił jednak generalnego odczucia – wyszłam z kina zakochana w Robin Hoodzie, mężczyźnie bez skazy.

Zacznijmy od tego, że mamy dwunasty wiek, a Robin – sierota – umie czytać, ze zrozumieniem w dodatku; na brudnego też nie wygląda. Nie to, żeby Big B był analfabetą albo brudasem, ale jednak znajomość alfabetu i przestrzeganie zasad higieny nie były normą wśród prostych żołnieży w średniowiecznej Anglii, tak więc zaliczam to Robinowi na plus: znacznie wyprzedał swoją epokę. Marion wprawdzie mówi, że jego ciuchy śmierdzą, ale klatę Robin ma czystą jak niemowlę, zresztą, błagam, jakiego człowieka ciuchy nie śmierdziałyby po kilkunastu dniach w drodze?

Poza tym Robin jest odważnym i dzielnym żołnierzem, skłonnym do poświęceń na polu bitwy: rzuca się w sam środek piekła, żeby uratować swojego młodszego kolegę; chroni króla na polu bitwy, a kiedy Robin siedzi zakuty, król ginie.

Robin siedzi zakuty wcale nie za pijaństwo, oszustwo czy burdy, nie, nie. Król zakuł go, ponieważ Robin powiedział prawdę, nie umiał kadzić nawet królowi. W dodatku z tej prawdy dowiadujemy się, że Robin zdecydowanie sprzeciwia się maskarom niewinnych islamskich kobiet, dzieci i starców. I to w dwunastym wieku! Niektórzy nie doszli do tego nawet w dwudziestym pierwszym.
Nie jestem też żadnym złodziejaszkiem prostym – honor przede wszystkim. Nie zapomina o obietnicy danej umierającemu rycerzowi i zwraca właścicielowi – wiele w czasie drogi ryzykując –  rycerski miecz. Jak to zwykle prości łucznicy w dwunastym wieku.
Dzięki spostrzegawczości, odwadze i sprytowi Robina, ale też jego niezaprzeczalnej charyzmie, Anglia zostaje uratowana przed najazdem Francuzów. Jednak Robin działa nie tylko globalnie, ale i lokalnie: ratuje podupadające gospodarstwo Lady Marion i jej teścia; po jego przyjeździe nędzna i biedna kraina zmienia się w raj mlekiem i miodem płynący. Ratuje Robin Anglię, ale i swoich ludzi w majątku. Jest zaradny, przedsiębiorczy i niczym się nie zniechęca. Jest tam, gdzie akurat być powinien.
I jest Robin filozofem, wrażliwym na cierpienie biednych i uciskanych. Pragnie, aby wszyscy byli równi; pragnie o to walczyć. Jako urodzony mówca, doprowadza do sojuszu zwaśnionych z królem baronów. Król jęczy na baronów, baronowie na króla, ale Robina wszyscy wysłuchali.

I jeszcze Robin szanuje kobiety – godzi się potulnie na spanie z psami, zamiast w łóżku z Lady Marion i nawet odwraca się z własnej woli, kiedy ona się rozbiera – w dwunastym wieku!
Do tego wszystkiego ma poczucie humoru i inteligencję. Jest skromny, nikomu się nie narzuca i od nikogo nie wymaga ryzykanctwa. Umie dać sobie radę w każdej sytuacji, nawet udawać szlachcica przed angielską królową i następcą tronu.
I jeszcze głos i uroda Russela Crowe, nie jakiegoś tam metroseksualnego kolesia, tylko prawdziwego mężczyzny.

I wad nie ma. No bo jakie?

I co taki biedny Big B ma zrobić? Może sobie tylko strzelić w łeb. Z łuku.

pikfe

Reklamy
Explore posts in the same categories: Film i książka

Tagi: , ,

You can comment below, or link to this permanent URL from your own site.

One Comment w dniu “Mężczyzna idealny.”


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: