Archiwum dla Kwiecień 3, 2010

Przydałby się Twitter, ale…

Kwiecień 3, 2010

… ale nawet nie mam Internetu w Domku, stąd znikoma aktywność sieciowa. TP SA się wypina, iPlus nie działa, ogólnie jest kiepsko i cierpię męki okrutne. Ja naprawdę żyję (przynajmniej w pewnej części) Internetem i smutno mi, kiedy nie mogę zajrzeć do skrzynki bez wycieczki do Dużego Domu. A z Domku do Dużego Domu nie jest wcale tak blisko, jak się wydaje. Po prostu miło jest być u siebie i miło jest mieć swój Internet.

A Twitter przydałby się tylko żartem. Bo co ja bym mogła tam wysyłać w eter? Jakie niesamowite newsy?

Pierwszy raz prałam w Domku.

Pierwszy wieczór z książką w Domku.

Wszystkie książki już stoją.

Moje wymarzone biurko od Dziadków już stoi.

Pierwszy list napisany.

No proszę, kogo to interesuje? 😉

My w każdym razem jesteśmy w Domku bardzo szczęśliwi, a jeśli kogoś to ciekawi, to powiem, że moim pierwszym snem w Domku był wyjazd na wojnę do Afganistanu. I trochę mam kłopot z interpretacją.

pikfe

Reklamy