Archiwum dla Grudzień 10, 2009

Spacer we mgle.

Grudzień 10, 2009

Dzień dobry.

U mnie zamiast wyczekiwanego śniegu – mgły ciągłe i nieustanne.

Jak życie dziwnie się ułożyło, jak bardzo się zmieniło przez ostatni rok.  W grudniu 2008 szukałam pracy, mieszkałam w Mieście, nie byłam chyba w najlepszym stanie od ciągłego wysyłania cv&lm, na które wcale nie było odpowiedzi.

Kiedy wstajemy, jest jeszcze ziemno i ponuro. Big B daje mi fory i nadal przynosi kawę do łóżka. Inni mieszkańcy Wsi są już pewnie dawno po pierwszym posiłku, kiedy wychodzę na dwór.

Życie jednak dziwnie się układa i potarfi zaskoczyć.

Najpierw krótki spacer zamglonym, starym sadem.

Nigdy nie myślałam, że moje życie będzie właśnie tak wyglądało.

Jeszcze  ostały się niezauważone jabłka.

Nie da się ukryć, że nigdy nie marzyłam o tym, żeby zostać sadowniczką.

Na podwórku jest ponuro.

Ja nawet lubiłam moje Miasto, poczucie wyobcowania na ruchliwych ulicach i anonimowości w kawiarniach.

A młody sad nie wygląda bardziej radośnie.

Myślałam… marzyłam o różnych zajęciach, jako całkiem młoda jeszcze wyobrażałam sobie siebie w różnych sytuacjach, robiącą różne rzeczy.

Prace gospodarskie już za nami, oszałamiająca zieloność za moim oknem dawno zniknęła.

Ale nigdy nie myślałam, że będzie to rolnictwo.

Za to czasem trafiają się takie cudeńka.

Pytam się, czy robię to, czego naprawdę chcę.

Albo zastawiam się: czy to obraz?

Życie zaskakuje.

A to są krzaki pod murem.

Albo wyglądają jak obraz, zależy jak na to spojrzeć.

pikfe

Reklamy