Targ śmiecia.

Dzień dobry.

Jestem zachwycona tragiem śmiecia, jaki co sobotę odbywa się w Pewnym Małym Mieście. Big B zabrał mnie tam wczoraj po raz pierwszy i na pewno nie ostatni, a przez najbliższy miesiąc (co najmniej) to będzie obowiązkowa wczesno-sobotnia wyprawa 🙂

Targ śmiecia to inaczej… czy ja wiem? Targ staroci? Targ wszystkiego?

Stare żyrandole, popękane (i nie) szklanki do herbaty, kiczowate figurki, kubki pamiątkowe z wszystkich chyba niemieckich miast, donice, stare piece, setki krzeseł, wózki dla dzieci, koszyki wiklinowe każdego możliwego wymiaru, świeczniki, zdekompletowane serwisy, pojedyńcze sztućce, kiczowate popielniczki, zeżarte przez mole fotele, kredensy z witrynami, garnki, śmieci, śmieci, śmieci.

Zagubione, oddane, ukradzione (? Choć nie wiem, kto by chciał kraść takie rzeczy), tu pęknięte, tam obskrobane, za 2 złote, za 2 dychy, zawsze można się potargować.

Czułam się tam jak ryba w wodzie. Taka masa fantastycznych rzeczy!

Za te cztery zapłaciliśmy chyba dwadzieścia złotych.

Te tutaj po 5 – 7, kubek z kwiatkami to tylko dekoracja.

Tu wazoniki po 2 złote sztuka 🙂

No, tu trochę zaszalałam – dzbanek za 20 złotych, taca za 30 (ale wytargowana z 50).

I mój piękny wazon za 17, 50 złotego.

Miałam naprawdę dobry początek weekendu. I te rzeczy też, są już wyczyszczone i czekają na swoje miejsca w naszym domku.

pikfe

Reklamy
Explore posts in the same categories: Życie wiejskie

Tagi: , ,

You can comment below, or link to this permanent URL from your own site.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: