Spaghetti alla bolognese.

Dzień dobry.

Wczoraj Big B ugotował obiad.

Na pierwsze danie była zupa, którą zrobiłam przedwczoraj.

Na drugie – spaghetti alla bolognese.

To specjalność Big B, nie dziwne zatem, że żwawo zabrał się do roboty, jak tylko wyjęłam z zamrażalki mieloną wołowinę.

Pokroiłam marchewkę.

Big B patrzył i jadł serek.

Pokroiłam selera.

Big B patrzył i jadł serek.

Pokroiłam cebulę.

Big B pokroiłby lepiej.

Wybuchłam w duchu.

Big B wyszedł.

Zeszkliłam cebulę.

Dodałam marchewkę i selera.

Dodałam mięso.

Big B przyleciał i dolał wina.

Big B wyjął puszkę z pomidorami.

Pokroiłam pomidory. *

Dorzuciliśmy pomidory razem.

Big B wyszedł.

Dodałam oregano.

Zmniejszyłam ogień i nakryłam przykrywką.

Big B przemieszał.

Big B doprawił solą.

Big B doprawił pieprzem.

Big B dodał łyżeczkę koncentratu.

Big B wymieszał.

Big B ugotował marakron.

Big B dał mi spróbować.

„Dobre” – odpowiedziałam – „ale się nie narobiłeś.”

„Bo to na tym polega” – mówi on, obejmując mnie i uśmiechając się szeroko – „ty wszystko robisz, a ja przychodzę i dodaję to coś od siebie, dzięki czemu jedzenie jest cudowne.”

Hmmmmmmm.

pikfe

* Gwoli sprawiedliwości – Big B chciał pokroić pomidory, ale powiedziałam, że to lubię – zgodnie z prawdą – i sama je pokroiłam.

Reklamy
Explore posts in the same categories: Wesołkowatość, Życie wiejskie

Tagi: ,

You can comment below, or link to this permanent URL from your own site.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: