Odgrzewane kotlety.

Dzień dobry.
Postanowiłam dziś zlikwidować mojego starego bloga, za jakiś czas, już niezbyt długi. Bo po co on tam? Na tym Onecie?
Jak może wiadomo, a może nie, Onet nigdy nie wybrał mnie na pierwszą stronę, więc sama się od dziś wybieram hi, hi. Kilka albo kilkanaście moich ulubionych wpisów trafi ze starego bloga tutaj, a potem stary blog zniknie z sieci. Nie będzie to żadną tragedią, arcydzieło nie przepada 😉 Przepadnie trochę pisaniny, ale ta jej część, którą lubię, zostanie do poczytania.
Poza moimi ulubionymi wpisami trafią tu oczywiście relacje z naszych wycieczek w góry – pierwsza już jutro, w rocznicę.
Na pierwszy ogień – oczywiście Onet 😉

18 lutego 2009
Dzień Smutnego Wierszyka.
Dobry wieczór.
Przedwczoraj chyba przeżyłam swoisty szok.
Kiedyś, dawno już bardzo, pewien mail powiadomił mnie, że mogę brać udział w onetowym konkursie na bloga roku, ale jako, że miałam bloga krótki czas, stwierdziłam, że w zasadzie nie ma sensu, może innym razem. I o konkursie zapomniałam.
Później jednakże znów zaczął mnie interesować przez pewien okres czasu, ponieważ startowała w nim Anna Maria Nowakowska. Wysłałam smsy, zamieściłam link do głosowania na swoim blogu, śledziłam nawet, ile Anna ma „kulek” (czyli ile dostała smsów). Ale niestety Annie zabrakło kulki i nie przeszła do następnego etapu, więc zapomniałam o konkursie. W końcu naprawdę mnie ciekawi, kto zdobędzie nagrodę? Nie, nie ciekawi mnie wcale.
Anna przypomniała mi o konkursie notką na swoim blogu. Zamarłam. Wiedziałam już od Pilcha Jerzego, że pisarze są ogromnymi egocentrykami, ale żeby aż tak? Żeby aż tak jechać po finalistce?! No więc siup, na stronę Tej, Która Wygrała – Molekułki. Siup – radzę i Wam.

http://molekulka.blog.onet.pl/

Nie podobają się Internetowe Stepy Akermańskie?

„Po wzburzonym morzu Internetu
Płynę sobie łódką Onetu
Morze wzburzone fale spienione
A ja sobie spokojnie płynę”

Toż to prawie nasz Mickiewicz niezapomniany:

„Wpłynąłem na suchego przestwór oceanu,
Wóz nurza się w zieloność i jak łódka brodzi;
Śród fali łąk szumiących, śród kwiatów powodzi,
Omijam koralowe ostrowy burzanu”

Są takie wydarzenia w naszym życiu, mniej ważne i bardziej ważne, które zaburzają (na szczęście rzadko trwale) porządek, jakieś misternie ustawione hierarchie i poczucie sprawiedliwości. Konkurs na Najlepszego Bloga wyłania Najlepszego Bloga.
O, naiwności. To nadal powoduje, że drżę w posadach. Jakiś głupi dowcip może? Tradycyjny i świetnie znany nepotyzm i swoich promowanie? Głupota? Nie wiem, nie ważne, zapominam o konkursie onetu, nie ma o czym pamiętać.
Mam tylko dwa wierszyki na tę okazję do odczytania. Mówią o moich emocjach. Oto moja pierwsza poezja, chwilowo też całkiem prowincjonalna, jako, żem Na Wsi.

„Dzionek bez brzasku,
Życie w potrzasku,
Jestem jak zimna ryba,
Śmierć na mnie dyba.”

I wierszyk drugi:

„Żywot marny, nawet czarny.
Jare życie poszło skrycie.
Marzę o grabarzu
i cichym cmentarzu.”

pikfe

I jeszcze link do wspomnianej strony Ani, jeśli chcecie zobaczyć, co ona ma na ten temat do powiedzenia.
http://www.nowakowska.pl/teksty/?p=1573
pikfe (19:30)

I to na tyle, jeśli o dzisiejszy wtorek chodzi.
pikfe

Reklamy
Explore posts in the same categories: Stary blog

Tagi: , ,

You can comment below, or link to this permanent URL from your own site.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: