Giewont. Wspomnienie z gór.

Dzień dobry.

Dziś będzie bardziej fotoblog, bo trochę nie mam pary po całym dniu zbieraniu gruszki w porażającym upale i w towarzystwie tysięcy pajączków.

To zdjęcia z lipca, z balkonu 🙂

12. lipca, 18.42

12.07.18.42

13. lipca, 04.21

13.07.04.21

14.lipca, 07.18

14.07.07.18

I znów 14. lipca, ale po południu, w porze szczytu… 15.07

14.07.15.07

16. lipca, 07.44

16.07.07.44 bis

16. lipca, 15.03

16.07.15.03

17. lipca, 05.29

17.07.05.29

17. lipca, 16.58

17.07.16.58

18. lipca, 17.05

18.07.17.05

I tak nas pożegnał… 19. lipca o szóstej czterdzieści dwa.

19.07.06.42

Zdaję sobie sprawę, że te zdjęcia nie są piękne, ale zawsze chciałam takie zrobić 🙂 Moim zdaniem są ciekawe, jako ciekawostka. A błędy nauczę się naprawiać.

pikfe

Reklamy
Explore posts in the same categories: Tatry

Tagi:

You can comment below, or link to this permanent URL from your own site.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: