Wróciłam.

Dzień dobry.

Uff, wróciłam.

Było śmiesznie.

Dowiedziałam się od Uiala, że mam kiełbie we łbie i że w związku z tym myślę rybami.

Sybiraczka ma martwe mule we łbie.

AardvarK ma ołów we łbie, a w środku wołowinkę.

Na szczęście nie byliśmy na Giewoncie, za sobą mamy za to Małołączniak, Krzesanicę, Ciemniak i Ornak, a z eskapad trochę Słowackiego Raju.

Podobno w Zakopanem brakowało chleba i na obiad czekało się godzinę, ale to chyba na Krupówkach, gdzie moja noga nie stanęła, czego pewnie Sybiraczka mi nie zapomni, bo nie była w tym roku na straganach. Ja byłam z Big B i więcej nie chcę. W Sopie nie czekaliśmy na obiad tyle, co frajerzy na Krupówkach, a pewnie był i lepszy i tańszy. W Sopie fenomenalne jest to, że chodzimy tam od czterech lat, a jedzenie wciąż jest tak samo dobre. Frajerzyliśmy się za to w Harnasiu, gdzie raz czekaliśmy pewnie czterdzieści minut, aż podejdzie do nas kelnerka (ludzi nie było), ale w Harnasiu był nie lada przysmak Uiala – kurczak panierowany z frytkami. Uial lubi sobie tak oryginalnie podjeść 😉

Poza tym juhas poczęstował mnie żentycą prosto z szałasu w Dolinie Lejowej. Bardzo miły i sympatyczny człowiek.

Uial boi się baranów i miał w Tatrach detoks, bo nie zabrał komputera.

Sybiraczka boi się kładek, ale dawała radę. Najbardziej zaszedł jej za skórę paznokieć, który uniemożliwił dwa spacery, a trzeci bardzo utrudnił.

AardvarK chyba niczego się nie bał i nie powiedział Uialowi, jak robi się bombę. Powiedział za to, że możliwe jest, że włosów mu trochę wypadło po zabawach ołowiem w dzieciństwie, z czego Uial wyciągnął odpowiednie wnioski: „Wiesz, pikfe, ja na pewno nie będę się bawił ołowiem.” Bombą pewnie by chciał, zwłaszcza kiedy się dowiedział, że AardvarK wysadził w powietrze… ognisko. Chcę mieć córeczki!

Szczegółową relację zamieszczę, jak tylko zbiorę od wszystkich zdjęcia. Na razie tylko kwiat. Można przeczytać o nim także w wikipedii.

IMG_4636pikfe

Reklamy
Explore posts in the same categories: Tatry

Tagi: , ,

You can comment below, or link to this permanent URL from your own site.

One Comment w dniu “Wróciłam.”


  1. Dziękuję za kwiat. To piekny kwiat. Kochana Pikfe nie moge się doczekać kolejnych zdjęć z gór. Czy już Ci mówiłam, że przepadam za Twoim blogiem? Zresztą nie tylko ja, także kilka osób, które znam.
    Milion serdecznych uścisków
    Ania Ny


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: